Miesięczne archiwum: Październik 2007

I niby się nic nie stało,
minął tylko kolejny dzień,
radość przefrunęła zanim
spłonęła jak ćma,
w ostrym płomieniu ufności.

Jakiś smutek musnął twarz,
pozostała dziwna zaduma…

I niby nic się nie stało,
to tylko ktoś spalił
mały świat moich marzeń
wiarę w drugiego człowieka